środa, lipca 1

Szczęście.

Nie było mnie ponad miesiąc. Wielokrotnie wchodziłam tu w celu napisania czegokolwiek, niestety jak widać - nieskutecznie. Wiele razy pocieszałam się "Napiszę coś jutro!" "Napiszę w weekend!", ale jak widać tylko na pocieszaniu się skończyło, a efektów nie ma. Chciałabym Wam tak dużo opowiedzieć, ale tak mało umiem. W końcu zdecydowałam się na to, żeby opowiedzieć Wam o szczęściu.
Bardzo długi czas, bo prawie cały, gdy mnie nie było, było mi źle. Dlaczego? Wyznaczyłam sobie niemożliwy do spełnienia cel. Tylko sama mogłam do niego dojść, a wielu ludzi chciało mi przeszkodzić. I gdy już byłam blisko oni bardzo lubili mnie ściągać na dół. Byli także ludzie, którzy chcieli odprowadzić mnie od celu. Nie miałam ludzi, którzy mogliby pomóc osiągnąć mi mój cel, bo pomimo, że wielu się starało, to żaden z nich nie pomógł mi. Dzięki nim rozumiałam tylko to, co robię źle. Gdy już byłam na dnie chciałam, żeby było lepiej, starałam się... Nie powiem, było ciężko. Nie chciałam się poddawać, chociaż gdy cierpienie wdawało się we znaki coraz częściej myślałam, o porażce. W moich oczach przez cały czas można było widzieć cienie wątpienia i bólu. Niektórzy nadal próbowali mnie zniszczyć, nie chciałam im się dawać. Ale bywało i tak, że mój ból wychodził na zewnątrz w postaci łez. Nie lubiłam okazywać swoich uczuć, ale załamywałam ręce i pomimo tego, że nie chciałam to tak bywało. W końcu, w momencie, w którym całkowicie straciłam nadzieję pomyślałam: "Jak nie teraz to nigdy", zaryzykowałam. To był moment, w którym i tak wszystko było skazane na porażkę, a ja, niemogąc się z tym pogodzić, musiałam zaryzykować. Nie miałam do stracenia już nic, a do zyskania bardzo dużo. I chyba w końcu na to zasłużyłam. W końcu wypracowałam sobie odrobinę szczęścia. Po tak długim czasie, po prawie sześciu miesiącach dotarłam do swojego celu. Osiągnęłam to, a tak wielu ludzi było na przeciw mnie. Osiągnęłam to, pomimo, że nikt nie mógł mi w tym pomóc. Osiągnęłam to poświęceniem, ciężką pracą, czasem bólem i cierpieniem.
Jestem szczęśliwa!




Wierzcie w siebie! Nie dajcie sobie wmówić, że nie dacie rady czegoś zrobić. Każdy pracuje na siebie i to tylko od nas samych zależy, czy osiągniemy cel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz