środa, stycznia 28

"Goodbye My Lover"

Nie mogę powiedzieć, że moje życie jest idealne. Wręcz przeciwnie. Ma cholernie dużo kompleksów, ale mimo to, nie sądzę, że warto byłoby zamienić je na inne. Nie oddałabym go za nic w świecie.
Chociaż może przez moją głupotę i naiwność sama narobiłam sobie problemów. Trzeba było wstać, jak chcieli Ci pomóc. Ale ostatnio jest dobrze.
Udało mi się zakończyć jedną sprawę i jest w połowie dobrze. Ostatnio jestem w stanie rozmawiać o trzech rzeczach.
O szkole, moim najlepszym koledze na świecie i tematach powiązanych z filmami/książkami (namiestnicy, demony, anioły, zmiennokształtni, Jace Wayland, Dean Winchester itp) Sama się gubię.
Zmieniłam się, a raczej coś zrozumiałam. 
Cóż... przez połowę życia ludzie mówili mi to, co zrozumiałam dopiero teraz. Ale w moich historiach zawsze jest coś niezwykłego. I tym razem tak było.  
Zrozumiałam te parę przecz dzięki jednemu człowiekowi. Oczywiście nie powiem wam, co to za rzeczy.To jest trochę dziwne, ponieważ w ciągu 2 godzin zdążyłam zrozumieć  więcej niż przez pół mojego życia. Do tej pory to jest dla mnie niezrozumiałe. Nie potrafię zrozumieć wielu rzeczy, owszem (np. fizyki, paru ludzi i takich różnych), aczkolwiek tego na prawdę nie rozumiem. Czy niektórzy ludzie mają na mnie większy wpływ niż powinni...? Czy po prostu ja jestem taka tempa i nic nie ogarniam? Dobra, dobra, wiem, że i tak wybierzesz drugą opcję, więc uznajmy, że tego wcale nie było.

#moje_życie_takie_niezwykłe
Dziękuję za przeczytanie mojej jakże pięknej opowieści 
Lou.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz